Jestem inżynierem leśnictwa. Pochodzę z Zakopanego i znakomicie poznałem rozpościerające się przed moim oknem Tatry. Byłem na większości ich szczytów. Fascynacja Tatrami nie zaprowadziła mnie jednak w kierunku uprawiania w górach sportów ekstremalnych. Wyższe poziomy ich poznawania, które postawiłem sobie za cel, to rozróżnianie wielu tysięcy roślin i zwierząt, które je zamieszkują. W poszukiwaniu ciekawych organizmów odwiedzam inne pasma Karpat oraz Alpy, Pireneje, Apeniny i Góry Dynarskie.

Podczas moich wieloletnich starań o pracę w TPN, moje liczne podania były odrzucane. W 2014 roku ostatecznie zrezygnowałem. Szkoda zdrowia! Ciekawe kiedy wreszcie wejdzie w życie Plan Ochrony TPN. Straciłem nadzieję, że to nastąpi. Szacuję, że taki plan w przypadku tak bogatego obszaru w gatunki szczególnej troski, jakim są Tatry, powinien opisywać szczegółowe warunki opieki i monitoringu dla około 1000 gatunków roślin i zwierząt. Obecnie wystarczającą ochroną objęte są głównie medialne gatunki takie jak niedźwiedź i kozica. Trochę uwagi skierowane jest też na stosunkowo nieliczne w Tatrach tzw. gatunki priorytetowe objęte dyrektywą ptasią i dyrektywą siedliskową UE. W przypadku wielu rzadkich gatunków, gdy nie obowiązuje Plan Ochrony, badania nad nimi prowadzone są nieregularnie i nawet nie wiadomo, które z nich już wyginęły. Słynnym tego przykładem jest wyginięcie skrzelopływki bagiennej.

 

Andrzej Gibała                                                                   


 „Prosimy zabierać wszystkie śmieci ze sobą!

Dziękujemy”

             Napisy tej treści w wielu językach porozklejano na ścianach schroniska Zasavska koča w Alpach Julijskich. Nie wiem. Może stało się tak przypadkiem, ale napis w języku polskim umieszczony był na największej kartce na środku ściany jadalni. Zasada propagowana w tym schronisku jest najlepszą  metodą utrzymania porządku w górach.


Życzę miłego oglądania zdjęć - poniżej kilka najładniejszych.